W końcu jest! Zamówiłem do swojej floty, jako wsparcie, Savannah Sky Fotress no i wreszcie ją dostałem po długim oczekiwaniu. Model widziałem tylko jako concept art w rule booku i może gdzieś jedno zdjęcie w necie, nie szukałem szczególnie, więc przeżyłem szok kiedy dostałem pudełko do rąk. Od razu przypomniał mi się cytat z jednego z moich ulubionych filmów: "Look at the size of that thing!", pięć punktów dla tego kto wie z jakiego.
Model jest ogromny! Kiedy oglądałem z bliska pruską Sky Fortress Damiana, podczas naszej bitwy byłem w szoku jej rozmiarów, ale rozmiar Savannah mnie poraził. Ok, "Imperium" wygląda jak zeppelin z lotniskiem na grzbiecie, jest okrągły i korpulentny ale amerykańska podniebna forteca jest bardziej płaska przez co wizualnie powiększa swoje rozmiary. Długa na sześć cali i szeroka na trzy, na swoim pokładzie mogła by zmieścić dwa krążowniki!
Nad jakością detali i ilością szczegółów nie będę się rozpisywał, bo w przypadku spartan games to raczej oczywiste.
| Znowu Tiny Flyers...grrr. |
Przyznam że przy tak DUŻYM projekcie, chcę się głęboko zastanowić jak to bydle pomalować. Malarzem jestem średnim więc nie może to być coś zbyt trudnego ale też nie chce użyć jakiegoś banalnego dry brusha. Jakieś sugestie pomysły? Ja myślę nad kolorem sterowcowych elementów jako sky grey, coś w stylu prawdziwych sterowców.
Pozdrawiam